Wybierzesz jedno nowe BMW czy dwa Polonezy do ciągłej renowacji? – rozmowa z Trevorem Brennanem, CEO Jatomi Fitness Group

Trevor ma 18-letnie doświadczenie w branży fitness w Europie oraz Azji. Mieszkał już w dziesięciu krajach, a pracował w siedemnastu. Podczas pracy jako Group Sales Manager w Holmes Place, Vice President w Celebrity Fitness oraz współpracy z Fitness First w Anglii miał możliwość rozwijania swoich umiejętności przywódczych oraz kompetencji strategicznych oraz decyzyjnych. W swojej karierze otworzył już ponad 100 klubów fitness oraz przeprowadził liczne restrukturyzacje oraz projekty repozycjonowania marki. Trevor Brennan pełni funkcję CEO w Jatomi Fitness od kwietnia 2016 roku.

Według najnowszego raportu „European Health & Fitness Market Report 2017” przygotowanego przez  Deloitte oraz Europe Active Jatomi Fitness z pozycji lidera w ilości klubów spadło na drugie miejsce . Odbieracie to jako porażkę czy mobilizację do dalszej pracy? A może według zasady, że nie ilość a jakość  ma znaczenie, liczba klubów nie jest kluczowa?

Pozwoli pani, że odpowiem pytaniem: czy wolałaby pani mieć nowe BMW czy dwa Polonezy wymagające ciągłych inwestycji, aby móc nimi jeździć? W historii istnienia Jatomi Fitness popełniony został kluczowy błąd polegający na otwarciu zbyt dużej ilości klubów (zarówno w Polsce jak i na świecie) przy jednoczesnym braku inwestycji w istniejące portfolio.

W waszych oświadczeniach czytamy, że rebranding i zmiana na stanowisku CEO wiążą się ze zmianami w kulturze organizacyjnej i komunikacji marki.  Czytamy, że odcinacie się od tego co było i deklarujecie większą transparentność i otwartość na dialog z klientem. Zapewniacie nawet, że na odpowiedź, reakcję w mediach społecznościowych nie będzie trzeba czekać dłużej niż godzinę. Czy udaje się wam wywiązywać z tej deklaracji? Na czym polegają zmiany w kulturze organizacyjnej? Na ile ważne jest budowanie marki pracodawcy?

Nasi ludzie są naszą największą wartością i mimo, że od doskonałości dzieli nas wciąż sporo, ciężko pracujemy nad zapewnieniem sobie odpowiedniej autonomii i odpowiedzialności na wszystkich szczeblach. Skupiamy się na realizacji pomysłów i osiąganiu założonych rezultatów. W ciągu ostatnich 12 miesięcy odsetek naszych klubowiczów oraz ich relacje z pracownikami stały się znacznie bliższe, wykraczając nawet poza moje, wysokie, oczekiwania. Oczywiście przed nami sporo pracy, więc nie chwalę dnia przed zachodem słońca.

Zdajecie sobie zapewne sprawę z tego, że na temat marki Jatomi dużo mówi się w sieci. Według badania IMM przeprowadzonego w 2016 r. Jatomi Fitness cieszy się największym zasięgiem wśród analizowanych sieci klubów fitness (prawie 15 mln), ale na mapie benchmarkowej widoczny jest też nieco niższy kontekst wizerunkowy.
W poprzednich latach na forach internetowych aż huczało od głosów niezadowolonych klientów czy też relacji pomiędzy pracownikami klubu. Utracone zaufanie niełatwo odbudować. Jaką zatem przyjęliście strategię na odbudowanie nadszarpniętej reputacji? Czy modernizacja klubów i rebranding mają spełnić to zadanie?

Odpowiedź na to pytanie będzie podobna do poprzedniej. Naprawdę ciężko pracujemy nad poprawieniem naszej reputacji i badania rynkowe udowadniają, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy dokonaliśmy dużej, pozytywnej zmiany. Zdecydowanie wyprzedzamy większość globalnych konkurentów jeśli chodzi o NPS, ilość wizyt w tygodniu oraz penetrację treningów personalnych.

Podziwiam wasze działania marketingowe z ostatnich miesięcy. Oprócz zauważalnych kampanii outdoorowych obserwuje ciekawy content marketing, współpracę z  influencerami, działania PR i CSR. Większość klubów w Polsce nie wykorzystuje w takim  zakresie zintegrowanej komunikacji. Kto w Jatomi odpowiada za strategię komunikacyjną? W jakim zakresie wspieracie się w tym obszarze wyspecjalizowanymi agencjami?

Nasz dział marketingu jest w pełni wewnętrzny. Wspomagamy się jedynie agencją graficzną. Dostosowujemy markę do kluczowej dla nas grupy docelowej, czyli pokolenia Y – millenialsów i dbamy o to, aby nasza komunikacja była im bliska i zrozumiała. Cały czas też szukamy nowych rozwiązań technologicznych, które mogą nas wspomóc w działaniach rynkowych.

Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej wyrazista jest marka CEO. Silne marki często budują swój wizerunek w oparciu o personal branding liderów stojących na czele organizacji. Obserwujemy nawet dedykowany fanpage – Trevor Brennan Jatomi. Czy to zupełnie świadome działania, aby za marką Jatomi stała ludzka twarz zaangażowanego pasjonata?

Każdego dnia poprzez Instagram i Facebook mam kontakt z ponad 300 klubowiczami. Codziennie rozmawiam z nimi np. poprzez Messengera. Jestem przekonany, że to dobra i owocna strategia.

Na konferencji prasowej Deloitte dotyczącej badań na temat polskiego rynku fitness powiedział Pan, że polski rynek jest dziwny. Na czym przede wszystkim polega ta odmienność?

Rynek jest bardzo rozdrobniony, a końcowy użytkownik (poprzez fundusz socjalny) ma możliwość korzystania z usług operatorów fitness za dużo mniejsze stawki.  W tej sytuacji niezależnym firmom trudno jest operować na rynku masowym i stąd właśnie zmiana strategii w Jatomi Fitness.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Dodaj komentarz

Następny artykułPolski rynek fitness w badaniach i wnioskach