Polski rynek fitness w badaniach i wnioskach

Po opublikowaniu IV edycji raportu „European Health & Fitness Market Report 2017” opracowanego przez Deloitte oraz EuropeActive otrzymujemy kolejną dawkę niezbędnych do rozeznania rynku twardych danych.

Ile znaczą dla nas badania?

Według mojej ankiety na  fejsbukowej grupie ludzi branży – Fitness PR, jak budować wyróżniającą markę na rynku fitness, na czele rankingu zaufania znalazły się właśnie badania. Oto i są. Zawsze jednak zachęcam do własnych analiz i wyciągania wniosków. W wielu publikacjach pojawia się zachwyt nad potencjałem branży fitness. Oby nie przesłonił nam logicznego, strategicznego myślenia. Już niejeden inwestor przekonał się o tym na własnej skórze, o czym świadczy chociażby niewielki wzrost liczby klubów w Polsce, wynikający z tego, że mimo ciągłych inwestycji wiele klubów kończy też swoją działalność.

Podstawowe dane dotyczące polskiego rynku fitness na koniec roku 2016 to:

 1/ Przychody ogółem klubów fitness w Polsce: 3,676 mld PLN, co oznacza wzrost o 0,8 % w stosunku do roku poprzedniego.
Przychody Benefit Systems w segmencie Karty Sportowe(w tym rynki zagraniczne) w 2016 roku wyniosły 620,7 mln zł (+22,3% rok do roku). Grupa Benefit Systems na koniec 2016 roku miała łącznie 744,1 tys. kart sportowych w Polsce.*
Przychody Benefit Systems w segmencie fitness w 2016 roku osiągnęły 76,5 mln zł (wzrost o 75,1% rok do roku).*

2/ 2560 – tyle jest według danych z raportu wszystkich klubów w Polsce. Dla porównania, na koniec 2015 r. było ich 2520.

3/ 2,835 mln to łączna liczba członków polskich klubów fitness.

W Polsce widoczny jest mniejszy wpływ wzrostu ilości klubowiczów na wzrost przychodów klubów.

4/ Polski wskaźnikach penetracji (liczba członków do wielkości populacji) wynosi (7,4%). Rok temu wynosił 7,3. Średni ważony wskaźnik penetracji w badanych krajach wynosi 7,8%.

5/ Średnia, wynikająca z cennika, miesięczna cena karnetu z VAT wynosi 116 zł. W raporcie  z poprzedniego roku utrzymywała się ona na poziomie 125 zł. Dla porównania, średnia miesięczna cena karnetu na rynku europejskim wynosi 41,4 euro, czyli 175 zł.

6/ Polska z 3% udziałem w rynku znajduje się na 9 miejscu w zestawieniu dziewięciu największych rynków ze względu na przychody osiągane przez kluby. 65 % rynku europejskiego należy pięciu krajów: Anglii(19 %), Niemiec(19 %), Francji(9%), Włoch(8%) i Hiszpanii(8%).

Ranking operatorów klubów fitness

Wśród największych operatorów istotną pozycję ma dwóch właścicieli – Benefit Systems (Calypso, Fabryka Formy, S4, Zdrofit, Fitness Academy) oraz Jatomi Fitness. Sieci fitness, w które inwestuje lub planuje zainwestować Benefit Systems, prowadziły w 2016 roku łącznie 116 klubów.*

Operatorzy z największą liczbą klubów to w kolejności:

Calypso – 38
Jatomi – 37
Fabryka Formy – 18
Fitness Platinium – 17
S4 Fitness Club – 16
Energy Fitness – 15
Fitness Academy – 14
Zdrofit – 14
Fitness World – 10

Dla lidera rynku, czyli spółki Benefit Systems, operatora kart sportowych, ilość klubów ma znaczenie. Pytanie na ile wyścig na liczbę klubów potrzebny jest innym sieciom. Warto zastanowić się co w długofalowej perspektywie wpływa na wartość  marki.

Rozwojowa branża fitness?

Jak czytamy w ponadczasowym artykule Teodore’a Levitta „Marketingowa krótkowzroczność”, każda większa branża była uznawana kiedyś jako rozwojowa. Branżom, które są obecnie uznawane za rozwojowe, wcześniej czy później grozi schyłek. Jednak, w żadnym przypadku przyczyną zahamowania lub zatrzymania  wzrostu nie jest nasycenie rynku, ale błędy w zarządzaniu.
Według Levitta przyczyną porażki są niewłaściwe decyzje strategiczne podejmowane przez menedżerów najwyższego szczebla.

Levitt wskazuje na cykl tzw. samooszukiwania się. Według tego założenia nie ma czegoś takiego jak rozwojowa branża, są tylko firmy, których organizacja i sposób działania sprzyjają wykorzystaniu pojawiających się możliwości wzrostu. Sektory, w których firmy zakładają, że korzystają z jakiegoś zewnętrznego czynnika zapewniającego trwały wzrost, z czasem popadają w stagnację.

Marketing klubów fitness

Przyszłość firmy może być zagrożona na skutek niewłaściwego zdefiniowania celu prowadzonej działalności. Kluby fitness nie powinny ograniczać się do dostawców usług fitness, ale spojrzeć na własną działalność szerzej, jako usług związanych ze spędzaniem wolnego czasu, usług prozdrowotnych a nawet usług zapewniających rozrywkę. Natomiast dla seniorów, w których upatruje się wielki potencjał(kolejny raz wskazywany w raporcie Deloitte) kluby fitness to szansa na funkcjonowanie w społeczeństwie, antidotum na poczucie samotności i bycia niepotrzebnym.  Błędne określenie branży wynika często stąd, że firmy są zorientowane na usługę a nie na klienta.

Tkwimy w przekonaniu, że jakość się obroni. Koncentrujemy się na doskonaleniu usług, na unowocześnianiu urządzeń, zaniedbując badanie ludzkich potrzeb i marketing, który traktowany jest po macoszemu.

Robert Kamiński na konferencji prasowej Deloitte  zwrócił uwagę na potencjał związany z grupami seniorów, klientów uprawiających wolne zawody, którzy mogą wypełnić kluby w najmniej uczęszczanych godzinach. Wspomniał również o klubach butikowych jako szansie na wyróżnienie się na rynku. Ten fakt potwierdza zresztą raport „European Health & Fitness Market Report 2017”, w którym czytamy, o rosnącym znaczeniu klubów segmentu low cost i klubów butikowych. Kamiński wspomniał również o potrzebie dostosowania się do nowoczesnego marketingu.
Nie mogę nie podpisać się pod tym ostatnim zdaniem. Współczesny marketing to nie ulotki i plakaty. Próbujemy pozostawać na bieżąco z technologiami dotyczącymi treningów. Nie zapominajmy więc o ogromnych postępach w komunikacji – marketingu i PR-rze, wykorzystaniu technologii i w tym obszarze oraz  nowoczesnych narzędziach i zorientowaniu na klienta, odnajdywaniu insightów oraz budowaniu relacji. Ciągle jeszcze wiele klubów opiera swoją komunikację na  monologu, zamiast na rodzaju  rozmowy z odbiorcami.

 

*Dane z raportów Benefit Systems

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Następny artykułWzywaj do działania! Co to jest Call To Action?