Marketing kontra prawo

Odwieczna walka kreatywności z paragrafami. Wymyśliliśmy coś fajnego, naprawdę fajnego. Rwiemy się do pracy, drżymy z ekscytacji. Już sobie wyobrażamy, jak to zrealizujemy, jak nadamy temu rozgłos, jakie planujemy efekty. Klienci będą zachwyceni. Nie przeraża nas ustalenie celów, uzasadnienie biznesowe, wyznaczenie wskaźników, które będziemy monitorować.

Aż tu nagle…

Zapał gasi zderzenie z formalnościami, z paragrafami. Okazuje się, że marketing nie jest taki prosty, jakby się zdawało. Reklama, zdjęcia, filmy, eventy, konkursy – wszystko podlega przepisom, których naruszenie może grozić kłopotami.

Czy zdajesz sobie  z tego sprawę?

Dla jasności, ten tekst nie jest poradą prawną, ale zwróceniem uwagi, z czym borykają się marketerzy, na co możesz się narazić, jeśli nie skonfrontujesz swoich pomysłów na promocję marki z przepisami prawnymi.

Za darmo, bezpłatnie, gratis

Czy wiesz, że oferowanie produktów za darmo w zależności od ich wartości może wiązać się z koniecznością odprowadzenia podatku zarówno przez Ciebie, jak i przez klienta? Możemy mieć do czynienia z różnymi sytuacjami, kiedy nieodpłatnie przekazujemy określone produkty. Na przykład tak zwany zakup premiowy, czyli przy sprzedaży określonej liczby produktów, kolejny dajemy gratis. Możemy sprzedawać coś za symboliczną złotówkę.
Sprawdź, z jakimi formalnościami wiąże się każda z tych form promocji.
Odmienna sytuacja to taka, kiedy stosujemy tzw. marketing próby, czyli umożliwiamy testowanie naszej usługi czy dajemy próbki produktów.

Przetwarzanie danych

To zagadnienie nie jest już chyba dla nikogo odkrywcze. Powinno być oczywiste, że każde gromadzenie, przetwarzanie danych, którymi są również adresy e-mail podlegają przepisom RODO. Daną osobową jest każda informacja, która pozwala zidentyfikować osobę.

Jeśli więc wysyłasz do swoich odbiorców newsletter i wydaje Ci się, że przechowywanie jedynie adresu e-mailowego nie wymaga spełnienia wymogów formalnych, to się mylisz.

Wysyłka e-mailowa i sms-owa

Klient wyraził zgodę na otrzymywanie wiadomości marketingowych? Jesteś spokojny? Sprawdź, czy masz pozwolenie klienta na wysyłanie informacji zarówno drogą mailową i za pomocą sms-ów. Jedna zgoda nie załatwia sprawy, jeśli chodzi o oba kanały komunikacji. Na każdy z nich musisz mieć odrębną akceptację klienta.

Jest w Internecie? To znaczy, że dla wszystkich.    

Doprawdy myślisz, że możesz sięgać po wszystko, co znajdziesz w Internecie bez zgody autora. Zdjęcia, teksty, hasła i pomysły. Jeśli nie działasz w  ramach tzw. prawa cytatu, używając określonej długości, części utworu wraz z podaniem autora, to naruszasz przepisy prawa autorskiego.

Zróbmy konkurs na Facebooku

Czasami, jak przyglądam się komunikacji marek na Facebooku, mam wrażenie, że niektórzy traktują to, jak zabawę w piaskownicy. Zastanawiam się, kto za tym stoi – dzieci czy kompletni ignoranci. Wszystko, co piszemy w mediach społecznościowych jest tak samo publiczne i wiążące, jak komunikacja marki w każdych innych kanałach. Konkursy niezgodne z Regulaminem Facebooka to „never ending story”. Nie możesz żądać od uczestników konkursu, aby warunkiem udziału było udostępnianie, polubienie, czy oznaczanie osób. Twoim obowiązkiem jest również jasne wskazanie, kto jest organizatorem konkursu.

Wylosujmy zwycięzców

Jeśli chcesz przyznać nagrodę w drodze losowania, powinieneś być świadomy, że losowanie podlega przepisom Ustawy o grach hazardowych i niezgłoszenie loterii do organów celno-skarbowych jest przestępstwem skarbowym.

To będzie fajna współpraca

Niech nie zmyli Cię świetnie układająca się na poziomie spotkań współpraca z partnerem, nawet, jeśli to działania barterowe. Wzajemna cross promocja, wymiana świadczeń reklamowych wydaje się być banalna. Jednak brak spisanych umów o współpracy może obrócić się przeciwko Tobie, kiedy druga strona nie spełni świadczeń, na które się umawialiście.

Jest impreza, jest zabawa?

Mimo, że eventy wydają się niektórym prostym projektem i na tym polu należy być czujnym pod kątem aspektów prawnych. Umowy z podwykonawcami, zapewnienie bezpieczeństwa, a także utrwalanie i rozpowszechnianie wizerunków ludzi, którzy uczestniczą w wydarzeniu podlegają przepisom. W zależności od liczby uczestników i ujęć na zdjęciach, ważne abyś wziął pod uwagę zgody na rozpowszechnianie ich wizerunków w relacjach z imprezy, którymi będziesz chciał się pochwalić w swoich mediach społecznościowych.

Zróbmy promocję!

Powszechne narzędzie marketerów to promocje sprzedaży. Każda z nich musi mieć przygotowany regulamin i jasno określone warunki promocji. Zwróć uwagę również na to, aby nie wprowadzać użytkowników w błąd w swoich materiałach reklamowych.

Niech przestrogą będzie tutaj case producenta mebli, na którego została nałożona kara w wysokości 260 tys. złotych za to, że wprowadził konsumentów w błąd używając w materiałach reklamowych hasła „Meble i dodatki bez VAT” . W samych materiałach reklamowych nie było zaznaczone, że promocja dotyczy tylko wybranych produktów. Ta informacji znalazła się jedynie w regulaminie. Takie reklamy zostały uznane za wprowadzające w błąd, bo ograniczenie promocji do wybranych produktów stanowi istotną informację dla konsumenta.

To dobra nauka dla każdego marketera.

Nas to bawi

Marki ponoszą konsekwencje za to, co publikują. Ich kreacje nie mogą być takimi, które bawią jedynie stażystę w dziale marketingu. Teraz to odbiorcy decydują, jak chcą, aby marki się z nimi komunikowały. Nie życzą sobie reklam, które są prześmiewcze, kogoś obrażają, dyskryminują.

Dowodem na to niech będzie ostatnia kampania Galerii Plakatu AMS walcząca z otyłością, która w opiniach podzieliła również branżę fitness.

Inny ciekawy przykład to case Avonu, który na jednej ze swoich reklam zamieścił roześmianą, wolną od cellulitu kobietę. Na fotografii widoczny był podpis: „Dołeczki są urocze na twarzy, nie na udach”. W odpowiedzi na tę reklamę aktorka Jameela Jamil na Twitterze „zarzuciła marce, że czerpie korzyści z ludzkiej niepewności, prezentując cellulit jako defekt, a nie normalny stan ciała, którego doświadcza 80–90% kobiet.”
Po tej publikacji Avon przeprosił i wycofał kampanię w Ameryce Północnej.

Te sytuacje pokazują, jak zmienia się świat i komunikacja, która już od dawna nie jest jedynie tym, co marki mówią o sobie, ale również tym, co mówią o nich konsumenci.

Warto tu jednak upatrywać olbrzymią szansę na tworzenie komunikacji przez usatysfakcjonowanych odbiorców – nie celebrytów, znanych influencerów, bo do nich zaufanie też już spada, ale przez przeciętnych odbiorców.

Marketing niezgodny z prawem – czy się opłaca? Nie sądzę. Oprócz kolizji z paragrafami narażasz się na straty wizerunkowe, a co za tym idzie utratę zaufania wśród klientów, a bez nich Twoja marka osłabia swoją pozycję na rynku.

 

 

Dodaj komentarz

Następny artykuł10 wskazówek - jak budować markę lidera