„Lubię cyfry i analizowanie zależności między nimi.” – rozmowa z Tomkiem Mączką na temat zarobków trenerów w Polsce

Twórca SekretyTrenera.pl – pierwszego w Polsce miejsca poświęconego rozwojowi zawodowemu trenerów personalnych.
Cała jego kariera zawodowa jest związana z branżą fitness. Był odpowiedzialny za rekrutację, szkolenie i rozwój zawodowy setek trenerów personalnych. W przeszłości współpracował z Pure Jatomi Fitness – największym operatorem fitness w Polsce, a następnie z Fitness Club S4 – największą siecią klubów fitness w Warszawie. Obecnie zajmuje się rozwojem produktów dla rynku fitness w firmie Medicover – lidera branży medycznej.
Studiował zarządzanie w Szkole Głównej Handlowej, gdzie wyspecjalizował się w zarządzaniu zasobami ludzkimi. Prowadził badania nad poziomem zaangażowania trenerów i instruktorów w ich pracę. Jest członkiem Stowarzyszenia Psychologów SPCH, gdzie rozwija swoje kompetencje z zakresu psychologii.
Tomek specjalizuje się w psychologii treningu, metodach motywacji, komunikacji i sprzedaży. Rekrutował kadrę do kilkunastu klubów fitness, odbył tysiące rozmów rekrutacyjnych, przeszkolił setki trenerów personalnych, a dziesiątki wspierał mentorsko w ich codziennej pracy z klientami. Koncentruję się na doskonaleniu u trenerów skutecznej komunikacji, a zwłaszcza aktywnego słuchania – krytycznej, jak uważa, umiejętności w tej pracy.
Wciąż prowadzi treningi personalne, bo praca i interakcja z ludźmi to jego pasja. Ze sportem związany od najmłodszych lat. Amator sportów walki i przygotowania motorycznego, które przyciągnęły go na siłownię. Posiadacz czarnego pasa w Brazylijskim Jiu-Jitsu. Na co dzień trenuje w Berserkers  Team Warszawa.

Tomku, uwielbiam badania, zestawienia, analizy i twarde dane. Cieszę się, że przygotowałeś raport dotyczący zarobków trenerów, tym bardziej, że w naszej branży trudno o badania z polskiego rynku. Niechętnie dzielimy się danymi, nie zdając sobie sprawy, że to rozwija rynek, a co za tym idzie, nakręca potencjał dla biznesu. Jaki był bodziec do przygotowania raportu, co Cię zmotywowało do tego niełatwego zadania?

Dwa lata temu napisałem artykuł Ile zarabia trener personalny?, który cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Kwoty i dane, które w nim podałem wynikają z mojego doświadczenia i subiektywnych obserwacji rynku fitness w Polsce. Stwierdziłem, że warto skonfrontować moje wyobrażenia i porównać je z danymi empirycznymi… Niestety, nie byłem wstanie znaleźć takowych. Uznałem po prostu, że sam je zbiorę, opracuję i opublikuję. Przygotowując raport kierowałem się ciekawością i potrzebą analitycznego rozkładania problemów na części pierwsze. Lubię cyfry i analizowanie zależności między nimi. Zakładam, że nie jest to powszechne hobby w naszej branży, ale tym lepiej dla mnie. 🙂

Ilu trenerów wzięło udział w badaniu i jaki stanowi to procent polskich trenerów? Czy możemy w ogóle podać przybliżoną liczbę osób uprawiających ten zawód w naszym kraju? Jak oceniasz zaangażowanie samych trenerów w  badanie?

W badaniu wzięło udział około 350 trenerów. Trudno jest oszacować jaki procent wszystkich trenerów w Polsce stanowi ta liczba. Niektóre źródła podają, że w Polsce pracuje 7000 trenerów, ale uważam, że ta liczba jest zaniżona. Co więcej, jest problem metodologiczny z uznaniem, kto jest trenerem personalnym. Osoba, która ukończy kurs trenera personalnego jest już nim uznawana, czy nie? Czy trzeba aktywnie wykonywać zawód trenera? Czy jeśli  wykonuję 5-6 treningów tygodniowo, ale nie jest to moje główne źródło utrzymania, powinienem zostać uznany za trenera personalnego czy już nie? Mógłbym jeszcze długo wymieniać takie problemy metodologiczne. Niestety nie mamy zarysowanych ostrych granic i definicji, a deregulacja zawodu dodatkowo to utrudnia.
Biorąc pod uwagę liczbę odpowiedzi, charakter pytań i skalę z jaką promowałem badanie (a nie była ona duża) uważam, że ten wynik jest dobry. Zawsze mógłby być lepszy, ale pamiętajmy, pytamy ludzi o ich zarobki. To są informacje wrażliwe, którymi niechętnie dzielimy się. Dlatego tak ważne było dla mnie zachowanie anonimowości uczestników badania.

To pewno nie wiesz, że sama chętnie wzięłam w nim udział? 🙂 Dołożyłam tam swoją cegiełkę.

Cieszę się bardzo. Każda odpowiedź jest na wagę złota. 😉

Czy możesz podsumować raport, dzieląc się najistotniejszymi informacjami? Jaka jest rozpiętość w zarobkach trenerów i od czego jest ona uzależniona? Jaka jest najpowszechniejsza forma rozliczeń pomiędzy trenerami a klubami fitness? Czy jest to relacja win-win, czy jednak któraś ze stron bardziej panuje nad sytuacją?  Czy i na jakich podstawach formalnych  trenerzy prowadzą swoją działalność zawodową?

Przy tych rozważaniach należy podkreślić, że respondenci byli pytani o zarobki netto. Mieli oni uwzględnić, oprócz podatków, także inne koszty, które ponoszą (również te nierejestrowane). Z analizy wyłania się obraz nieco mniej optymistyczny, niż powszechnie panujący w branży fitness. Średnia stawka, którą trenerzy uzyskują, to 57,41 zł za trening, czyli 2658 zł miesięcznie. Na wysokość zarobków duży wpływ ma sposób rozliczania się trenera z klubem oraz ilość czasu przeznaczonego na realizację treningów z klientami.

Najsłabiej wypadają zarobki w systemie prowizyjnym – tutaj trener otrzymuje przeciętnie 43 zł za jeden trening. W grupie trenerów, dla których jest to dodatkowe źródło dochodu, średnia ta spada poniżej 40 zł za trening. W najlepszej sytuacji są trenerzy, którzy działają na własną rękę. Otrzymują oni przeciętnie nawet 71,5 zł za trening.

Przy porównaniu całkowitych miesięcznych zarobków, proporcje są nieco odmienne. Najwięcej zarabiają trenerzy na ryczałcie (3828 zł miesięcznie) lub prowadzący własne studio treningowe (3637 zł miesięcznie), a najmniej ci, którzy realizują treningi w domu u klienta bądź na dworze (1581 zł miesięcznie). Wynika to oczywiście z ostatecznej liczby prowadzonych treningów miesięcznie. Modele współpracy klub-trener, które oferują stały dopływ nowych klientów, rekompensują niższe stawki większą ilością treningów w skali całego miesiąca.

Tomku, gdybyśmy więc chcieli uśrednić, ile zarabia przeciętny polski trener, jak to by wyglądało?

Średnie miesięczne zarobki wynoszą 2658 zł, ale liczba ta może wprowadzać nieco w błąd. Wysokość zarobków, co oczywiste, zależy w dużej mierze od wymiaru czasu pracy. W grupie, która traktuje tę pracę dorywczo, średnie miesięczne zarobki to jedynie 1350 zł. Natomiast osoby traktujące to jako główne źródło dochodu, otrzymują średnio 3429 zł miesięcznie, a jeśli jest to ich jedyne źródło utrzymania, to nawet 3958 zł miesięcznie. Myślę, że te dwie ostatnie liczby pokazują, ile realnie zarabiają trenerzy personalni w Polsce.

Analiza rozkładu wysokości zarobków w populacji pokazuje jeszcze więcej, niż surowe dane o średnich zarobkach. Jak wiadomo, średnia jest podnoszona przez margines najlepiej zarabiających. Podobnie jak w badaniach wysokości zarobków w całej gospodarce, ponad 50% osób zarabia poniżej średniej. Sytuacja ta jest analogiczna do przypadku trenerów personalnych. 54% z nich zarabia 50 złotych lub mniej za jeden trening, a 52% z nich 3000 zł lub mniej miesięcznie (wykluczono w tym porównaniu osoby, dla których treningi są dodatkowym źródłem utrzymania).  Załączony wykres pokazuje liczbę trenerów w poszczególnych przedziałach dochodu.

W Twoim raporcie czytamy, że przeciętny trener ma 28 lat i 2 lata, 10 miesięcy doświadczenia zawodowego. Jak oceniasz, jako ekspert rozwoju zawodowego trenerów, to duże czy małe doświadczenie? Wygląda na to, że to bardzo młody zawód albo po kilku latach pracy trenerów dopada wypalenie zawodowe i zmieniają profesję. Jakie są Twoje obserwacje?

Długość przeciętnego stażu w tej branży wynika, w mojej opinii, wprost z tego, jak długo istnieje on w Polsce, a istnieje krótko. Trening personalny został spopularyzowany wraz z wejściem do Polski sieci Jatomi (kiedyś Pure Health and Fitness) i nastąpiło to jakieś 8 lat temu. Natomiast prawdziwy boom na treningi personalne mamy od jakiś 3-4 lat. Właśnie z tej najnowsze górki pochodzi większość trenerów personalnych, którzy są w tym momencie na rynku. Wypalenie zawodowe w naszej pracy to raczej temat abstrakcyjny dla większości pracujących. Zmieni się to zapewne za parę lat, ale teraz nie postrzegam tego jako problem. Zdecydowanie większym wyzwaniem jest dla większości odnalezienie się na tym rynku.

A ja pamiętam dobrze funkcjonujące treningi personalne w sieci Gymnasion, więc dużo wcześniej przed Jatomi. O wypaleniu zawodowym zaczynam słyszeć i obserwować  je u pracujących w klubach fitness trenerów.  To widać, słychać i czuć. Może do Ciebie trafiają ludzie pełni energii, którzy chcą się uczyć i rozwijać, a rozwój osobisty i zawodowy zabija wypalenie oraz rutynę w codziennej pracy?

Jasne, nie twierdzę, że trening personalny nie istniał w Polsce przed Jatomi. Mówię tylko, że  ta sieć spopularyzowała tę usługę w Polsce budując 37 klubów, w których aktywnie promowała treningi personalne wśród członków klubów. To jest kwestia świadomości społecznej.  Odnośnie wypalenia zawodowego, każdy z nas ma pewne inne odczucia, ale są to tylko odczucia. 🙂 Jeśli mamy mówić o trendach i prawidłowościach potrzebujemy  twardych danych.  Jeśli przeciętny trener ma 2 lata i 10 miesięcy stażu pracy i mówimy w jego przypadku o wypaleniu zawodowym, to dla mnie to się nie dodaje.

Czyli masz temat do kolejnych badań. 🙂

Na zakończenie pokuśmy się o analizę SWOT dla przeciętnego polskiego trenera. Jakie są mocne strony polskich trenerów? Co należy do ich słabych punktów? Gdzie upatrujesz szanse i zagrożenia tego zawodu na polskim rynku?

W mojej opinii przeciętny polski trener nie boi się ciężko pracować, jest gotów, zwłaszcza na początku, poświęcić dużo rozwojowi zawodowemu. Myślę też, że bardzo szybko przyswajamy wszelkie nowinki treningowe, które przychodzą do nas z zachodu i adaptujemy je do warunków polskiego rynku. Z drugiej strony, bolączką naszych trenerów jest nieznajomość języków obcych. To bardzo skutecznie ogranicza ich rozwój i nie piszę tutaj tylko o potencjalnych klientach, ale przede wszystkim o możliwościach nauki. Większość wartościowej literatury jest dostępna w języku angielskim.  Najprawdopodobniej czeka nas duża weryfikacja na tym rynku, przeciętni trenerzy ze słabym warsztatem i niskim poziomem kompetencji będą musieli zaakceptować zdecydowanie niższe stawki za swoją pracę lub pożegnają się z pracą trenera personalnego. Prędzej czy później wrócimy do regulacji rynkowych, ale nie sądzę, że będą one w formie ministerialnych wytycznych. Do głosu wejdą silne organizacje pozarządowe zrzeszające pracodawców i szkoły fitness. Dodatkowo, oprócz oczyszczenia na rynku trenerskim, dojdzie również do oczyszczenia na rynku szkoleniowym na bardzo podobnych zasadach.

To jest nam wszystkim potrzebne, dla zwiększenia wartości i prestiżu zawodu trenera personalnego.
Tomku, to chyba dobry moment abyśmy zapowiedzieli też projekt, nad którym pracujemy w większym zespole – Kodeks Dobrych Praktyk dla Trenerów Personalnych. Jego celem jest zapisanie praktyk, które są wyznacznikiem odpowiedzialnego, profesjonalnego i etycznego wykonywania zawodu trenera.

Dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

Następny artykułĆwiczenia są lekarstwem – trendy fitness 2017