Lepiej być dla kogoś niż dla wszystkich

Rzecz niby oczywista, a jednak ciągle pokutuje w nas przekonanie, że wszystkim możemy dogodzić. Ba, uważamy, że jeśli nasza oferta jest dla wszystkich, to znaczy, że jest na bogato, a my jesteśmy na tyle świetni, że każdy klient znajdzie u nas coś dla siebie.

Mamy pokolenie Ikea i manierę bycia wszystkim dla wszystkich.

Nie potrafimy doprecyzować swojego odbiorcy, klienta klubu fitness. Bo, jeśli jesteśmy dla młodych, dojrzałych i tych w wieku seniorskim, to znaczy, że każdy znajdzie u nas coś dla siebie. To duże uproszczenie wynikające z pobieżnego przeglądu klubowiczów głównie pod kątem wieku. Natomiast do określenia profilu klienta potrzebujemy wielu innych zmiennych, przy czym w przypadku klubu fitness będzie to z reguły kilka grup docelowych.

Oprócz danych demograficznych, istotne jest również określenie zachowań naszych klubowiczów, czyli tzw. danych behawioralnych, określających modelowe wybory, przyzwyczajenia poszczególnych grup odbiorców.

Na prostym przykładzie, powszechnie nabywanych produktów – nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę te z nich(chleb, masło, buty), których potrzebują wszyscy, to jednak dla kupujących to od jakiej pochodzą marki ma niebagatelne znaczenie. Podobnie jak ich dostępność i cena, a nawet cała otoczka związana z miejscem zakupu.

Jeśli nasza oferta jest skierowana do ludzi w różnym wieku, nie oznacza, że jesteśmy dla wszystkich. Bo na przykład tak pozycjonujemy ofertę swojego klubu fitness, że nie jest  skierowana do osób, które do pracy nad swoją sylwetką potrzebują bardzo dużych ciężarów.

Umiejętność doprecyzowania poszczególnych grup klientów, do których kierujesz ofertę – opisanie person to pierwszy krok na drodze do budowania strategii komunikacji. To również pozwoli ci określić, dla kogo na pewno nie jesteś – twój klub fitness czy treningi personalne, które prowadzisz.

Jak to robią inni?

Redbull – doda ci skrzydeł. Jest więc dla ludzi, którzy szukają poweru, energetycznego kopa, uprawiają sporty ekstremalne.

McDonald’s nie jest dla tych, którzy nie lubią fast foodów, nie lubią jedzenia  w pośpiechu, szybkich przekąsek.

Ikea nie jest dla koneserów wyszukanych mebli.

Low costowe kluby fitness nie są dla tych, którzy lubią luksus związany z wysoką ceną.

W Biedronce nie robią pewno zakupów fani Piotra i Pawła.

Doprecyzowując swojego klienta, dajesz mu poczucie bycia w twojej społeczności, pokazujesz, że dokładnie wiesz, kim on jest.

Naprawdę nie ma marek dla wszystkich. Zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo jesteś za drogi, za tani, nie odpowiada mu twoja kultura organizacyjna, to co reprezentujesz, twój zakres usług, otoczka która im towarzyszy i całe mnóstwo innych czynników.

I ty również kiedyś zrozumiesz, że tak naprawdę nie chcesz być dla wszystkich – chcesz mieć grono swoich zwolenników, wyznawców twojej marki, odbiorców, którzy się z nią utożsamiają i rekomendują dalej. Niosą wieść o niej, jej historii i tym, co ich urzekło.

To proste jak w przyjaźni i miłości, lepiej mieć prawdziwych, oddanych i świadomie wybranych przyjaciół i partnerów, niż utrzymywać powierzchowne znajomości ze wszystkimi.

Ten blog nie jest dla wszystkich. Jest dla ludzi, którym nie jest obojętna branża fitness, którzy pragną prowadzić rzetelną komunikację marketingową i PR. Ten blog jest również dla tych, którzy poszukują wiedzy i inspiracji w kwestii prowadzenia marketingu i PR-u, szczególnie na rynku usług rekreacyjnych.
Ale jest również dla tych, którzy lubią mnie czytać po prostu.

Dziękuję.

 

Dodaj komentarz

Następny artykułPolski rynek fitness w raporcie Europe Active i Deloitte oraz opiniach ekspertów