„Jeśli chcesz się wyróżnić, musisz najpierw coś spieprzyć”

Często słyszymy: „Wyróżnij się albo zgiń”.

Autorem tego zdania jest Jack Trout, znany praktyk marketingu, współautor wielu książek o marketingu i teorii pozycjonowania.

Ale co zrobić, aby się wyróżnić?

W świecie tysięcy instagramowych trenerów, na rynku, gdzie klub fitness jest niemal na każdym rogu i w każdej większej galerii, znalezienie wyróżnika nie jest przecież takie proste.

Eksperci powtarzają, znajdź swoją niszę. Czy to jeszcze możliwe?

Kluby tylko dla kobiet, kameralne studia treningu personalnego, treningu funkcjonalnego, studia jogi i pilatesu, kluby butikowe, ultra premium, low cost, itd.

Trenerka mam, trenerka wszystkich Polek, trener celebrytów, trener gwiazd, trenerka dla kobiet w ciąży, mobilny trener, trener online.

Wszystko już było.

Jak znaleźć to coś, w czym będziesz pierwszy, przez chwilę jedyny, czym przyciągniesz uwagę klienta?

Już nawet zwrócenie uwagi kontrowersyjną komunikacją, wyzwiskami, krzykami, obrażaniem wszystkich dookoła nie jest niczym nowym na fitnessowym rynku.

Mamy dzikich i wariatki. Czy jeszcze sposób kogoś zaskoczyć?

Dużo do myślenia dała mi malutka książeczka autorstwa Erika Kesselsa, założyciela i dyrektora kreatywnego agencji reklamowej znanej z niekonwencjonalnych metod działania, zatytułowana „Ale wtopa!”

Poniżej znajdziesz pochodzące z tej publikacji, najciekawsze według mnie zalecenia dotyczące podejścia do porażek, kreatywnego działania i wyróżnienia się na rynku.

  1. Nie bądź nudny. Konformizm, strach przed błędami powoduje, że robimy to co standardowe, znane, powszechne.
  2. Zmieniaj świat. Bądź innowacyjny. „Historia innowacji pełna jest pięknych błędów”. „Twoje błędy mogą zmienić świat.”
    Autor przytacza historię Apple’a. W 1993 marka wprowadziła do sprzedaży Newtona – mały, podręczny komputerek PDA(osobisty cyfrowy asystent), który został wyśmiany przez recenzentów i klientów. Newton okazał się jednak zapowiedzią rewolucji, którą przyniosły smartfony i tablety.
    Natomiast w branży medycznej, błąd profesora Wilsona Greatbatch’a doprowadził do powstania wewnętrznego kardiostymulatora, który ocalił miliony ludzkich istnień. Profesor pracował nad urządzeniem rejestrującym rytm serca, a przez pomyłkę zamontował w nim niewłaściwy opornik i w wyniku tego, urządzenia zaczęło generować elektryczne impulsy.
  3. Bądź czasami amatorem. Atutem amatora jest nieznajomość zasad, panujących reguł. Dzięki temu nie trzyma się ich, co daje tak trudny do uzyskania w rutynie efekt myślenia „outof the box”.
  4. „Pewność siebie jest przereklamowana”. Bycie niepewnym, poszukującym, jednak dalekim od strachu ma w sobie twórczy potencjał. Wykorzystaj go!
  5. Perfekcjonizm jest nierealny. To rozwinięcie zasady, że doskonałe jest wrogiem dobrego. Vince Lombardi, trener futbolu amerykańskiego powiedział: – Będziemy niestrudzenie dążyć do perfekcji, doskonale zdając sobie sprawę, że nie uda nam się jej osiągnąć… Ale przy okazji zyskamy świetną formę.
  6. Łam zasady. „Nic nie ogranicza kreatywności bardziej niż ślepe przywiązanie do tego, co pospolite i uznawane za właściwe.” Nie ma gorszego ograniczenia dla rozwoju niż słowa: -Ale my to robimy zawsze tak. Otwarta głowa i obserwowanie, dlaczego inni robią to odmiennie, to klucz do odkrywania ciekawych rzeczy.
  7. Odważ się być nielubianym. Nie przejmuj się ciągle, co myślą o Tobie inni. Strach przed utratą popularności, niedostatecznej liczby lajków i followersów, uleganie modom, powoduje, że sami wpychamy się w pułapkę ograniczeń.
    Słynne są już rzekome powiedzenie Edisona:- Ja nie poniosłem porażki, tylko odkryłem 10 000 błędnych rozwiązań, które to słowa odnosiły się do mnóstwa prób, jakie podjął, zanim udało mu się wynaleźć żarówkę.
    Inny przykład braku sympatii od pierwszego wejrzenia – książkę o Harrym Potterze odrzuciło 12 wydawnictw, zanim pojawiła się na rynku.
  8. Postaw na prostotę. Czasami najlepsze rozwiązania są najbliżej nas. Jak często słyszymy „Jakie to proste”. Cała sztuka polega na tym, by to odkryć i wykorzystać.
    Podobno inżynierowie wyznają zasadę KISS: Keep It Simple, Stupid (Postaw na prostotę, głupcze!)
  9. Nie bierz siebie zbyt poważnie. Nie bez znaczenia utarło się powiedzenie, że uczymy się na błędach i że nie popełniają błędów tylko ci, którzy nic nie robią.Erik Kessels dodaje do tego: – Jeśli przynajmniej raz dziennie nie czujesz się jak idiota, oznacza to, że powinieneś mniej pracować, a więcej się bawić.

    Kiedy ostatnio czułeś się jak idiota?

    Ogromnie szanuję ludzi, którzy dużo osiągnęli i nie boją się mówić o swoich porażkach, wpadkach, babolach i sytuacjach, kiedy chcieli nakryć się uszami.

    Dla mnie to zaszczyt, jeśli ktoś zechce podzielić się ze mną swoimi zawodowymi błędami. To niekiedy może skrócić drogę do celu, chociaż oczywiście moje błędy będą tutaj jeszcze inną wartością.

    To jest zawsze dobra nauka. Poza tym, dzięki temu odbieram ich jako autentycznych, a ich sukces poprzedzony wcześniejszymi wpadkami jest tym bardziej atrakcyjny i spektakularny.

    Zatem, jeśli coś schrzaniłeś, nie oceniaj tego jedynie z perspektywy porażki, ale przeanalizuj, co dzięki temu zyskałeś, co odkryłeś, czego słabego uniknąłeś, w czym się dzięki temu się wyróżnisz?

     

 

Dodaj komentarz

Następny artykułJestem jednozadaniowcem - rozmowa z Małgorzatą Burdziełowską