Jak zbudować markę fitness bez wysiłku i pracy?

A jednak to czytasz. Nie znajdziesz  tu jednak odpowiedzi na to pytanie. Mam nadzieję, że zwróciło uwagę, bo Cię zirytowało i nie mogłeś uwierzyć, że na tym blogu pojawi się taki tekst.

Nie odpowiem Ci, jak zrobić coś z niczego, jak zarobić, ale się nie narobić, jak budować markę bez wartości, wkładu pracy i jak sztucznie kreować wizerunek.
Liczę na to, że nie tego jednak szukasz. Wierzę, że chcesz budować coś wartościowego i prawdziwego.

Nauczona i przekonana doświadczeniem piszę i mówię o tym, że budowa marki osobistej, marki trenera i instruktora fitness to proces, ale ostatnio przeczytałam, że można zrealizować to bez wkładu pracy…
To ja się pytam, co się w ten sposób buduje – wydmuszki, sztucznie wykreowane twory. Czy naprawdę można stworzyć  w ten sposób markę trenera czy instruktora fitness?

W czasach kiedy tupet i odwaga wyprzedzają wartości i uczciwą pracę szukam mapy, jak poruszać się w gąszczu ściemy i ścieżek na skróty.

Przeraża mnie to, że za naukę budowania marki zabierają się osoby, które ledwo zostały trenerami, ubolewam, że nie robią tego ludzie, którzy w tym zawodzie niejedno przeżyli, ponosili porażki i odnosili sukcesy. Mają dystans do siebie, szacunek do innych i zdają sobie sprawę, że zajmowanie się ludzkim ciałem to wielka odpowiedzialność. Wiedzą, że kolejność jest jedna: nauka, praktyka, praca, eliminowanie błędów, dokształcanie, kodeks współpracy z podopiecznymi i dopiero promowanie własnej osoby. Nie odwrotnie!

Kiedy czytam, że ktoś proponuje ludziom wiedzę dotyczącą budowania marki trenera bez wkładu pracy, to tak jakby trener zapewniał  mnie o treningu bez wysiłku. Wątpliwości budzi w tym momencie wiedza trenerska i marketingowa wynikająca  z takich treści.

Wybacz, tu na tym blogu, o tym nie przeczytasz:

Nie , nie obiecam Ci, że będzie lekko.

Nie zapewnię, że nie będziesz musiał pracować.

Nie okłamię, że wskażę rozwiązanie, dzięki któremu dostaniesz wiele, nie dając od siebie nic.

Nie dowiesz się najpierw jak zarobić, tylko po pierwsze jak zostać dobrym, odpowiedzialnym trenerem i instruktorem, bo to właśnie jest marka. Marka z klasą!

Dopóki nie zrozumiesz, jak odpowiedzialnego zawodu się podejmujesz i że skazujesz się na notoryczne dokształcanie, że marka to wartości a nie piękne opakowanie, to znaczy, że nie jesteś gotów, że jeszcze nie zrozumiałeś tego, co najważniejsze.

Dodaj komentarz

Następny artykułSiódme – nie kradnij, czyli jak dobierać zdjęcia do kampanii klubu fitness