Jak napisać dobre bio, czyli ABC personal brandingu

Czy wiecie, że na internetowych stronach osobistych, to znaczy takich, które wiążą się z biznesem prowadzonym osobiście przez właściciela – tak jak to najczęściej jest w  przypadku trenerów osobistych, fizjoterapeutów, dietetyków prowadzących własną działalność gospodarczą, czy też konsultantów dostarczających usługi w postaci wsparcia biznesów w branży fitness – najczęściej odwiedzaną w menu jest zakładka „O mnie”?

Budowanie marki osobistej warto rozpocząć właśnie od określenie tego kim jesteś, dla kogo jest Twoja marka, dlaczego robisz, to co robisz i jaką wartość możesz zaoferować swoim odbiorcom.

Wynika to z tego, że w przypadku korzystania z usług, które są realizowane w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej, ludzi najbardziej interesuje kto będzie ich trenerem, dietetykiem, masażystą, doradcą, coachem czy psychologiem.

Napisanie tzw. bio(skrót od biografii, notki biograficznej), czyli kluczowych, zawodowych informacji o sobie, które ujrzą światło dzienne i będą opublikowane na stronie internetowej, dla wielu okazuje się nie lada wyzwaniem. Nigdy nie jest łatwo mówić o sobie, jeszcze trudniej mówić tak, żeby inni chcieli zaufać i kupować.

Jak napisać bio tak, aby wypaść profesjonalnie, jak specjalista w swojej dziedzinie a co najważniejsze, jak to zrobić tak, aby stanowiło wartość dla czytelnika – potencjalnego klienta?

Pisz z perspektywy „ja”

Po pierwsze nie bój się pisać na własnej stronie internetowej czy profilu w mediach społecznościowych w pierwszej osobie. To pozwoli od razu budować relację z odbiorcą. Kiedy czyta tekst o Tobie w pierwszej osobie, czuje jakbyś zwracał się osobiście do niego i opowiadał o sobie. Bardzo często na wielu stronach obserwuję formę ucieczki od takiej wypowiedzi i próbę zakrycia się za „osłoną trzeciej osoby”, na przykład:

 Jan Kowalski jest wybitnym fachowcem w swojej dziedzinie.

Brzmi to doprawdy śmiesznie i pompatycznie. Wielu użytkowników wie, że ten tekst napisałeś sam.
Taka forma jest odpowiednia, kiedy wysyłasz bio do organizatorów wydarzenia, w którym weźmiesz udział jako prelegent czy szkoleniowiec, w opisie artykułu czy pracy pod którą masz być podpisany.

Chwal się tym, co jest ważne z perspektywy Twoich klientów

Jeśli chcesz pochwalić się swoimi osiągnięciami – a co do tego nie powinieneś mieć najmniejszych wątpliwości – możesz zrobić to bezpośrednio, a co najważniejsze przekładając to na korzyści dla potencjalnych klientów – na przykład w ten sposób:

Lata pracy w zawodzie trenera personalnego pozwoliły mi na kontakt z dziesiątkami podopiecznych, dzięki czemu zdobyłem doświadczenie związane ze skutecznym prowadzeniem nawet najbardziej wymagających Klientów.

Bio powinno pozycjonować Twoją markę

Po przeczytaniu bio odbiorca powinien móc wskazać jedno zdanie, które pozycjonuje Twoją markę, czyli określa, komu i w czym możesz pomóc. Na przykład Ania Nowak – trenerka mam, Ela Kowalska – fizjoterapia kobiet po porodzie.

Mamy takie przykłady w naszej branży, jak Kasie Figuła- mentor trenerów personalnych. Bardzo jasne pozycjonowanie. Ewa Chodakowska, trenerka wszystkich Polek, Jakub Mauricz – ekspert od dietoterapii.

A jak Ty pozycjonujesz swoją markę osobistą?

Ja pracuję nad tym, żeby moja marka osobista kojarzyła się z Fitness PR, czyli komunikacją w branży fitness od komunikacji marketingowej, poprzez public relations, na budowaniu marki osobistej kończąc.

Bardzo ważne, aby Twoje bio nie było jedynie laurką na temat ukończonych przez Ciebie kursów, szkół i posiadanych dyplomów. Najważniejsze, żeby mówiło o tym, w czym możesz pomoc ludziom.

I tak w dobrych bio spotkasz się z określeniami w stylu, „Pomagam ludziom w przygotowaniach do startu w biegach amatorskich” albo „Pracuję z klientem nad rozwiązaniem jego problemów z rentownością biznesu” czy „ Pomagam budować silne marki osobiste”.

Dobre bio będzie jednocześnie prezentacją wartości dla potencjalnego klienta. Twój tytuł magistra i dyplomy z kilku kursów nie zapewnią mu, że zrealizuje swoje cele, ale zapewnienie, że rozwiążesz jego problemy jest już dla niego korzyścią, za którą zechce zapłacić.

Poniżej zamieszczam 5 kluczowych grup pytań. Odpowiedzi na nie pozwolą Ci na napisanie bio, które będzie trafiało w potrzeby określonych odbiorców.

Twoja droga
Co doprowadziło Cię do tego miejsca, w którym teraz jesteś?
Podaj charakterystyczne punkty zwrotne w Twojej karierze, Twoim życiu. Dlaczego zajmujesz się tym, co robisz?

Twój background
Jaka jest Twoja wiedza i doświadczenie? W czym czujesz się prawdziwym specjalistą, ekspertem? Co przychodzi Ci z nieukrywaną lekkością?

Co robisz inaczej?

W czym jesteś unikalny, co Cię wyróżnia? Być może robisz to, co wiele fachowców w Twojej dziedzinie, ale różni Cię inne podejście do spraw albo robisz to w inny sposób? Być może wybrałaś/łeś sobie szczególną grupę odbiorców?

Co mówią o Tobie inni?
Jak Cię widzą? Za co Cię szczególnie chwalą? Jakimi opiniami dzielą się na Twój temat?

Co robisz poza pracą?
Jeśli chcesz, pokaż się również z prywatnej strony? Jakie są Twoje pasje?

Ten ostatni punkt może, ale nie musi znaleźć się w Twoim bio, jeśli chcesz w procesie budowania własnej marki osobistej uchylać rąbka tajemnicy z życia prywatnego i pokazywać się również z tej strony. Osobiście polecam  w granicach rozsądku. Zawsze pokazanie się z prywatnej strony zwiększa wiarę w Twoją prawdziwość i autentyczność, która jest teraz na wagę złota.

Pamiętaj też o tym, że bio nie może być elaboratem przez który ciężko przebrnąć. Najlepiej, kiedy zmieścisz je na  połowie kartki A4 czy w 600-800 znakach.

Pokaż twarz

Nieodłącznym elementem dobrego bio powinno być zdjęcie dostosowane do charakteru działalności – dla trenera będzie to najczęściej zdjęcie w sportowym stroju a dla konsultanta biznesowego, zdjęcie biznesowe. Zawsze możesz się ograniczyć do ujęcia samej twarzy. Bio ze zdjęciem zwiększa Twoją wiarygodność i szanse na wzbudzenie zaufania.

Dobre bio powinno zachęcać do kontaktu, przekonywać do Twoich usług i decyzji zakupowych. Powinno budować zaufanie do Ciebie i prezentować Cię jako specjalistę czy eksperta w określonej dziedzinie.

Dodaj komentarz

Następny artykułMarketing w czasach kryzysu