Jak marka zmienia życie klienta?

Podróże to najlepszy sposób na rozwój, naukę i obserwacje. To świetny sposób na benchmarking.
Kiedy jesteś wypoczęty i zrelaksowany, twój umysł otwiera się na nowe możliwości, twoje oczy widzą więcej i dostajesz natchnienia, jak można wykorzystać zaobserwowane procesy, działania, standardy zastosowane w przedsiębiorstwach prowadzonych z sukcesem.
Jeśli kochasz to co robisz, jeśli uwielbiasz o tym pisać, to i podczas wakacji pozostajesz otwarty na nowe możliwości, które zaprocentują w przyszłości skutecznymi projektami.

Mam szczęście pracować z ludźmi, którzy doceniają niezbędny wypoczynek i spełnienie, jakie przychodzi po dobrym urlopie. Wiedzą, że wrócę naładowana taką energią i chęcią do pracy, że baterie Duracell nie wytrzymałyby ze mną żadnego maratonu. Wiedzą, że nie kasa jest główną motywacją, ale możliwość tworzenia, bycia ważną częścią całości i zaufanie, że idziemy w tym samym kierunku.

Moje wakacje to kilka historii, które pokazały, jak emocje przywiązują do marki. Mimo, że dotyczą zupełnie odległych naszej branży przedsiębiorstw, to są do przełożenia w każdym środowisku.

Musisz tylko zrozumieć, że marka powinna zmieniać życie klientów, a nie  jedynie zapewniać, że je zmieni.

Znasz hasła w stylu: „Z nami poczujesz, co znaczy szczęście.”, „Spełniamy Twoje marzenia.”, „ Z nami życie mam lepszy smak.”, itd.

To tylko obietnice. Puste slogany, które coraz mniej działają na uodpornionych odbiorców. To kolejny kit opracowany przez copywriterów, którzy naprawdę chcieli dobrze. Tylko obietnica marki nie kończy się na haśle. Obietnica osiągnie cel, jeśli będzie realizowana przez pracowników.
Co z tego, że Twój klub obiecuje, że jest czymś więcej niż fitness, bo pytanie, czego doświadczę w Twoim klubie poza fitnessem? Ignorancji? Niepewności? Wstydu? Porażki?
To też jest „więcej niż fitness”, to typowe „it’s life”, tylko czy o to nam chodzi?

Najważniejsze jest, co ludzie u Ciebie przeżyją, co zapamiętają, jak to zmieni ich życie.

Na moich wakacjach kilka wydarzeń wpłynęło na to, że we wspomnieniach pozostaną, jako cudowny, niezapomniany czas.
Rodzinny hotel we Włoszech, w którym właściciele kibicowali razem z nami Polakom na Euro, częstując lodami i owocami.

Wioska turystyczna, w której dzieciakom urządzono pianowe party. Wiadomo – szczęśliwe dziecko to szczęśliwi rodzice. Kiedy patrzyłam na moje dzieci buszujące w pianie, do której sama wskoczyłam, wróciłam emocjami do beztroskiego dzieciństwa.

radość dzieci
Winnica, w której usłyszałam najcudowniejszą historię rodu żyjącego z uprawy bazylii, słoneczników i winogron, w której właściciel zaprosił nas na oglądanie farmy i degustację wina.

Winnica
I na koniec lot liniami easyJet , kiedy to stewardesa w okolicach 60-tki rozbawiała pasażerów dowcipami w stylu: „Witam na pokładzie samolotu lecącego do Las Vegas.” (lecieliśmy z Pizy do Berlina).

easyJetPowiesz: – Banały! Mów, co chcesz. Ja, która sama myślę o tym, jak budować komunikację opartą na emocjach, wciągam się i przeżywam te emocje, które fundują mi inne marki. Jakie życie byłoby nudne, gdyby nie te przeżycia!

Te wszystkie wydarzenia i emocje spowodowały, że – nie umniejszając oczywiście wszystkiego, co daje mi moja cudowna rodzina – pozostaną w moich najlepszych wspomnieniach, a miejsca, w których byłam, będę rekomendować z ręką na sercu. Będę marzyć o locie w easyJet, żeby posłuchać dowcipnej stewardesy i cały rok będę wspominać tańce w pianie.

Rozumiesz?

Ja nawet nie pamiętam, co te poszczególne marki obiecują. Jaki jest ich slogan brandingowy? Ja wiem swoje, wiem, czego doświadczyłam i wiem, co chcę opowiadać ludziom na ich temat.
Ja ich kupiłam, za to co mi dali.

Jak to się ma do fitnessu?

Pomyśl.

Czym możesz zauroczyć rodziców? Co możesz zaoferować dzieciom, żeby błyszczały im oczy, a rodzice pozostaną Ci wdzięczni na długo i będą wracać do Twojego klubu i wysyłać tam innych rodziców?

Pomyśl.

Czym możesz zaskoczyć uczestników zajęć? Czym rozbawić? Czy zawsze musi byś tak samo, schematycznie? Niech się wydarzy coś, co będą chcieli udokumentować i puścić dalej w sieci, niosąc wieść o marce w dobrym dla niej kontekście. Świetny event, konkurs, w którym wygrali, dowcipnego trenera.

Pomyśl.

Co możesz zaoferować ponadto, czego się spodziewają. Daj im okazjonalnie coś,co nie jest ujęte w abonamencie- bidon od sponsora, koszulkę z fajnym hasłem, gratisowy trening. Zaskocz, pokaż, że masz gest. Niech poczują się wyróżnieni.

Nie zapewniaj, że zmienisz życie Twoich klientów, tylko naprawdę je zmieniaj.
Niech dzięki Tobie poczują się jak księżniczka z bajki, niezwyciężony wojownik, superbohater.
Niech poczują, że mogę więcej niż myśleli i że są naprawdę ważni.

Szczęśliwa marka

Dodaj komentarz

Następny artykułKonstruktywna krytyka czy hejt? 7 przydatnych wskazówek