6 kobiecych marek fitness, od których możesz się wiele nauczyć

Miałam pisać o najbardziej rozpoznawalnych kobietach – markach fitness. Pomyślałam sobie jednak, że one nie potrzebują już mojej publikacji, a ja nie muszę opierać swoich tekstów na ich popularności. Postanowiłam napisać o markach, które są może mniej znane, nie mają miliona fanów na Facebooku, ale zdecydowanie pragną coś przekazać i dzielą się wartościowymi rzeczami.

Od których kobiet fitnessu możesz nauczyć się, jak budować markę osobistą, jak tworzyć wartościowe treści i jak utrwalać się w świadomości odbiorców?  Co ciekawe, w każdej z nich wybrałam najbardziej wyróżniającą się cechę, które zebrane w całość utworzyłyby kobiecą markę idealną. Ale… kto kocha ideały? No właśnie. To w każdej z nich prawdziwe i najpiękniejsze, że idealne nie są.

Marta Tymoszewicz – Bednarz

KONSEKWENCJA, SPÓJNOŚĆ

Od Marty warto uczyć się konsekwencji w komunikacji. „Serce za serce” to utrwalone już w świadomości odbiorcy hasło marki Tymoszewicz.  Kobieta da Vinci – projektuje, szkoli i sama prowadzi treningi. Wszystko to oparła na swoim nazwisku, na własnej marce. Od dawna jasno określiła kierunek i formy zajęć, na których się koncentruje. Konsekwentnie promuje szkołę bodyART.
Marta dba o identyfikację wizualną, logo, hasło, kolorystyka związane z jej brandem są eksponowane tak, aby utrwalały się w świadomości odbiorców.

strona Marty

Marta Okuniewska

TREŚCI, TREŚCI, TREŚCI

Marta zdecydowanie wyróżnia się na tle innych. Ma swój styl. Co dla mnie najważniejsze, w natłoku profili naszpikowanych selfie przed lustrem, ta dziewczyna  buduje komunikacje w zupełnie inny sposób. Ona dostarcza wartościowych treści na temat treningu, diety, ale chyba co najważniejsze dzieli się tym, jak nie popaść w paranoję odchudzania czy zabójczych treningów. Uczy bardzo potrzebnego dystansu – do siebie, do świata i przeciwników. To od niej pochodzą teksty: „Otaczaj się ludźmi, przy których nie musisz spinać dupy i wciągać brzucha” albo  „Inni mają prawo cię oceniać, ty masz prawo mieć to w dupie.”

strona Marty

Karolina Ito

SZCZEROŚĆ, AUTENTYCZNOŚĆ

Dla mnie to kobieta-wojownik bez ściemy. Karolina robi dobrą robotę, ponieważ uświadamia innych, że nie zawsze trzeba się katować i trenować ponad siły. To ważne, bo sama jest wielbicielką mocnych treningów, ale  zwraca ogromną uwagę na konieczność zrównoważenia – czego w danym momencie potrzebuje nasze ciało. Od Karoliny uczcie się rzetelności, zobaczcie jak posty-video z ćwiczeniami przeplatane są tymi z humorem oraz refleksją nad życiem i  podejściem do treningów. Wie co mówi, sama ma za sobą doświadczenia związane z chorobą i towarzyszącą jej zmianą wyglądu. Jej posty ze stycznia 2016 są przepełnione ważnymi przesłaniami, zerknijcie do nich i poczytajcie o wizerunku i tym, co najważniejsze. Ubolewam, że Karolina nie pisze bloga, bo jej teksty są naprawdę wartościowe, a posty na Facebooku żyją krótko.

fanpage Karoliny

Lidia Zamyłko

AMBASADOR MARKI, WSPÓŁPRACA Z PARTNERAMI

Lidkę warto obserwować, jeśli chcesz nauczyć się jak reprezentować inne marki i partnerów. Lidka robi to w sposób, który nie doprowadza odbiorcy do furii. Wie jak prezentować produkt i markę sponsora, tak aby wzbudzały zainteresowanie. Wiadomo, każdy z nas dzieli się, aby również brać: pozytywną energię, uznanie ludzi i najzwyczajniej w świecie kasę.  Ważne, aby ta ostatnia nie przesłaniała nam świata. U Lidki znajdziecie też fajne posty, które podniosą niejedną kobietę na duchu.

fanpage Lidki

Małgorzata Perl

WARTOŚĆ, WIARYGODNOŚĆ

Najważniejsze w naszych działaniach okazuje się słynne już Sineka „dlaczego”. Dlaczego coś robimy, jaki to ma sens, dla nas, dla świata. Jaką chcemy przekazać ideę. Co po nas zostanie? Małgosia ma bardzo wyraziste „dlaczego”. Czuje się, że ona chce przekazać coś ważnego. Nie ma wątpliwości, że robi ważne rzeczy promując aktywności dla ludzi starszych i ideę fitnessu medycznego.  Dla Gosi  określenie „Wiek   nie ma znaczenia” ma głębszy sens.

strona fundacji Małgorzaty

Marzena Bębenek

WYRAZISTOŚĆ, ZAANGAŻOWANIE SPOŁECZNE

Marzena jest wyrazistą, zaangażowaną  marką,  zaangażowaną w akcje społeczne i to najbardziej w niej cenię.  Znajdziecie u niej m.in. fajne, z humorem, trafiające do ludzi komunikaty dotyczące profilaktyki kobiecych chorób nowotworowych. Jeśli jesteś estetką, to u Marzeny obejrzysz piękne zdjęcia uzupełniane refleksyjnymi przesłaniami. To babka z jajami, jak to się mówi. Ledwo ją poznasz, a masz wrażenie, że znacie się wieki.

fanpage Marzeny

Nie sposób wymienić wszystkich wartościowych kobiet, marek fitness. Pamiętajcie też, że każda z nas jest marką. Najcenniejsze dla mnie są te, które niosą przesłanie, mają do przekazania światu coś więcej niż goły brzuch, pupę czy biust oraz pakiet codziennych zdjęć przed lustrem.

Piękno kobiety płynie  z tego, co chce przekazać światu. To buduje jej wartość. To tworzy jej markę.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Następny artykuł8 błędów, które położą twoją reputację