Jestem jednozadaniowcem – rozmowa z Małgorzatą Burdziełowską


Małgorzata Burdziełowska – konsultant i menedżer klubów fitness w całej Polsce. Szkoleniowiec z zakresu zarządzania, sprzedaży i obsługi klienta. Absolwentka AWF, trenerskich studiów podyplomowych, Instytutu Żywienia i Żywności oraz Wyższej Szkoły Bankowej. Wykładowca AWF. Założycielka szkoły LFA. Współtwórca blogfit.pl. Obecnie zarządza firmą Twój Fitness Sp. z o.o. oraz firmą konsultingowo-szkoleniową FIT Management & Business.

Małgosiu, Ty to firma konsultingowa FIT MB, blogfit.pl, czy dyrektor zarządzający Twój Fitness Sp. z. o.o? Jakbyś określiła się zawodowo? Kim jesteś? Jak możliwe jest połączenie tylu zawodowych ról? Podobno multitasking jest passe, czy można też połączyć tyle obowiązków bez szwanku dla któregoś obszaru?

Moja droga zawodowa była bardzo konkretnie zaplanowana. Konsekwentnie od samego początku zmierzałam w wybranym kierunku. Przeszłam przez wszystkie działy klubu fitness. Byłam pracownikiem działu obsługi klienta, sprzedawcą, instruktorem, trenerem personalnym, koordynatorem i menedżerem, by jak najlepiej poznać tajniki każdego stanowiska. Doświadczenie wspierałam wiedzą najlepszych ekspertów naszej branży, systematycznie uczestnicząc w kongresach i szkoleniach. Zdobytymi umiejętnościami, doświadczeniem i wiedzą chcę się dzisiaj dzielić doradzając, szkoląc kadrę lub bezpośrednio zarządzając klubami fitness.

Czy jestem multitaskingowcem? Wręcz przeciwnie, jestem jednozadaniowcem – wspieram kluby fitness w osiągnięciu sukcesu. To jest jedyna moja zawodowa rola i świetnie się w niej czuję.

Wasze publikacje na blogfit.pl i prelekcje, które prowadzisz z Krzysztofem Pakulcem wskazują, że zdecydowanie koncentrujecie się na tematyce związanej z budowaniem zespołu, szkoleniach kadry.
Co zdecydowało o takim wyborze, czy w tym czujesz się najlepiej, czy takich zleceń macie najwięcej, czy też taka jest potrzeba rynku?

Klub fitness może zdobyć przewagę konkurencyjną proponując niższą cenę, ciekawsze zajęcia czy nowocześniejsze wyposażenie. Niestety z uwagi na prostotę powielania i udoskonalania tych elementów szybko można stracić pozycję lidera. Istnieje jednak jeden obszar w biznesie, którego proces tworzenia jest na tyle skomplikowany i długotrwały, że praktycznie wyklucza możliwość natychmiastowego odwzorowania.

Tą jedyną, niepowtarzalną przewagę konkurencyjną daje nam kadra. Stworzenie zespołu, który będzie samodzielny, odpowiedzialny i skuteczny w zakresie trwałej zmiany stylu życia naszego społeczeństwa, a dzięki temu będzie pozyskiwał lojalnych klubowiczów jest dziś największym wyzwaniem.

Odpowiadając na Twoje pytanie – tak, taka jest potrzeba rynku. Z drugiej strony poszukiwanie najbardziej optymalnych rozwiązań w zakresie budowania „zespołu marzeń”, praca nad potencjałem, zarządzanie zespołową energią i cieszenie się wspólnym sukcesami kompletnie nas pochłonęło i sprawiło, że faktycznie w tej tematyce czujemy się najlepiej.

Feedback, czyli informacja zwrotna, to ważny element dobrego zarządzania ludźmi. Jak według twoich obserwacji radzą sobie z nim menadżerowie i właściciele klubów fitness?

Feedback jest wspaniałym narzędziem, najlepszą okazją do poznania pracownika, jego odczuć, pomysłów, świetnym sposobem budowania dobrych relacji. Może motywować i wspierać rozwój, kształtować postawy i zachowania zespołu, gdy tylko jest właściwie stosowany.

W praktyce najczęściej pracownicy w ogóle nie otrzymują informacji na temat swojej pracy albo dostają go wtedy, gdy przełożony chce okazać swoje niezadowolenie. Brakuje informacji zwrotnej, gdy chcemy docenić wysiłek, pomysłowość czy efekt pracy. A nawet jeśli taka informacja się pojawia to najczęściej w zbyt ogólnej formie: „Jesteś super!”. A w feedbacku trzeba być precyzyjnym, należy opierać na faktach, na konkretnych przykładach działań i zachowań.

Wciąż wśród niektórych menedżerów klubów fitness dominuje przekonanie, że pracownicy nie posiadają automotywacji, są leniwi i pozbawieni ambicji, nie lubią i unikają odpowiedzialności, Jedyne, co ich motywuje to kasa. Uważają, że pracownicy muszą być ściśle nadzorowani i kontrolowani. I oczywiście nie można zbyt często ich chwalić, bo robią się jeszcze bardziej leniwi i roszczeniowi.

Na szczęście są też tacy, którzy uważają, że pieniądze motywują, ale na krótko i sprawiają, że pracownik nie jest niezadowolony, ale nie jest zmotywowany. Wierzą, że o wiele skuteczniejsze jest zaspokojenie potrzeb naszych pracowników: samorealizacji, szacunku, uznania, potwierdzenia własnej wartości, miedzy innymi poprzez właściwie zastosowany feedback. I co jest najbardziej zaskakujące – ich pracownicy faktycznie są zaangażowani w swoją pracę, odpowiedzialni, decyzyjni, kierujący się automotywacją. Wiara jednak czyni cuda!

Kolejny ważny temat, zjawisko mobbingu, na ile jest obecne w klubach fitness. Czy typowe jest dla sieciówek, czy również może mieć miejsce w pojedynczych klubach? Co najbardziej sprzyja mobbingowi, a w jaki sposób można jemu zapobiegać?

Pozornie wydaje się, że w klubach fitness nie ma mobbingu, ponieważ nie słyszymy o przypadkach założenia sprawy w sądzie. W sytuacjach, których osobiście doświadczyłam w klubach fitness, zarówno tych sieciowych, jak i pojedynczych, możemy mówić raczej o toksycznych pracodawcach czy współpracownikach, wykazujących się ogólnym brakiem szacunku dla podwładnych, nie przebierających w kierowanych do nich wyzwiskach czy bezpodstawnie krytykujących wykonywaną przez nich pracę.

Absolutnie nie możemy pozostać bezczynni, gdy nękanie, zastraszanie jest długotrwałe oraz uporczywe i wpływa na obniżenie samooceny, poczucie winy, spadek motywacji i zaangażowania w pracę. Nie wolno akceptować sytuacji, w których pracodawca lub współpracownik ogranicza możliwości wypowiadania się, krytykuje wykonywaną pracę, rozsiewa plotki czy podejmuje próby ośmieszenia.

Gdy już dojdzie do mobbingu, należy podjąć próbę rozwiązania problemu w sposób polubowny, wskazując na niewłaściwość zachowania. Gdy to nie poskutkuje, należy poinformować mobbera, że jego zachowanie nosi znamiona mobbingu określone w art. 943 § 2 k.p. i jest zdarzeniem wywołującym skutki prawne. Kolejnym krokiem będzie poinformowanie o mobbingu osoby przełożonej nad sprawcą, w przypadku braku efektów zostaje nam postępowanie pozasądowe przed komisją pojednawczą lub antymobbingową czy też mediatorem, a następnie sądowe dochodzenie roszczeń.

Kluczowym aktem prewencyjnym powinno być przygotowanie procedury antymobbingowej oraz jasna deklaracja ze strony pracodawcy, że nie zgadza się na żadne formy mobbingu i będzie podejmował działania mające im zapobiec.
Nawet najlepsza procedura nie zastąpi dobrych relacji wśród pracowników, których warunkiem są między innymi czytelne reguły przyznawania premii, podwyżek czy awansów oraz jasna komunikacja.

Małgosiu i na podsumowanie, Twoja subiektywna ocena sytuacji na polskim rynku – jakie są trendy biznesowe – w zarządzaniu, szkoleniowo, w konsultingu. Jakie według Ciebie prognozy, na czym powinny skoncentrować się w najbliższym czasie polskie fitness biznesy?

Zacznę od tego, co mnie najbardziej martwi. Z niepokojem obserwuję sytuację na rynku szkoleniowym, na którym panuje chaos, brakuje merytoryki i regulacji prawnych. Brak odpowiedniego przygotowania kadry do prowadzenia zajęć fitness i treningów personalnych negatywnie wpływa na wizerunek całej naszej branży.

Pozytywne i duże zmiany przyniosły ostatnie lata w zakresie postawy klienta. Pojawiła się masowa popularyzacja beaconów, wirtualna rzeczywistość, Internet Rzeczy, content, przede wszystkim w formie wideo. W związku z tym widać również zmiany w polskim fitness biznesie. Centralną pozycję w polskim fitness biznesie w końcu zaczyna zajmować klient i jego potrzeby, nie tylko w deklaracjach, ale i w rzeczywistości. Właściciele klubów na szczęście już coraz częściej wiedzą, że czasy, w których mogli wyróżnić się ceną czy wyposażeniem bezpowrotnie minęły. Monitorują social media, automatyzują zarządzanie i zmieniają sposoby na dotarcie do nowych klubowiczów.

Widać zmiany w sposobie zarządzania, zwłaszcza w obrębie finansów i zarządzania kadrami. Pierwsze jest zdecydowanie bardziej przemyślane, poparte analizą i wsparciem kompetentnych osób, drugie w końcu uwzględnia potrzeby pracownika.

Na czym powinny się skoncentrować polskie kluby fitness? Przede wszystkim na ludziach, naszych klubowiczach i pracownikach, ich potrzebach, oczekiwaniach, marzeniach i możliwościach. Światowy kryzys, szybkie tempo rozwoju technologicznego, rosnąca mobilność społeczeństw doprowadziły nas do progu nowej ery. Nadeszła Era Człowieka, w której potencjał ludzki staje się kluczowym czynnikiem wzrostu gospodarczego.
Wygrają Ci, którzy w porę dostrzegą te zmiany.

Dodaj komentarz

Następny artykułTrening i marketing – co mają wspólnego?