10 tipów marketingu od wojowniczki

Zacznij od „dla kogo”?

Ustal dla kogo prowadzisz swój fitness biznes. Wyeksponowanie w komunikacji jednej grupy docelowej nie musi oznaczać, że twoje usługi skierowane są tylko do niej. Natomiast ten zabieg pozwoli Ci na jasne pozycjonowanie i zaznaczenie się na rynku. Jeśli nawet potencjalny klient nie jest bohaterem komunikatu, może aspirować do tej grupy odbiorców albo wzbudzisz jego zainteresowanie, które przy kolejnych kontaktach z marką może zaowocować decyzją zakupową. To tak, jak z hasłem „Nie dla idiotów”. Prawie każdy nie chce nim być, prawda? A Ty dla kogo jesteś? „Dla wytrwałych”, „Nie dla słabeuszy”, „Dla profusów”, czy „Dla szukających relaksu” ? Błagam tylko, nie mów mi, że jesteś dla wszystkich, no chyba, że… ”Dla wszystkich, którzy cenią krew, pot i łzy” – na przykład.

Czy wszystkie drogi prowadzą do Rzymu?

Jeśli chcesz pozyskać klientów spoza obecnej grupy docelowej, zastanów się nad nowymi kanałami dotarcia i komunikacją adekwatną do ich zainteresowań. Jeśli komunikowałeś się głównie za pomocą mediów społecznościowych, na pewno straciłeś potencjał w pozyskaniu klientów, których w tych mediach nie ma. Tak, tak, wyobraź sobie, że są tacy i jest ich nie mało – pokolenie Z coraz częściej rezygnuje z prowadzenia profili w mediach społecznościowych, a również ogromna grupa zamożnych klientów w średnim wieku, nie przegląda tablicy Facebooka. Musisz wiedzieć, jakie media konsumują, jak możesz do nich dotrzeć. Gdzie przebywają i gdzie mogą się natknąć na informacje o Tobie.

Jazda próbna to już konieczność

Warto skorzystać z rozwiązań stosowanych przez firmy, które sprzedają swoje usługi na zasadzie subskrypcji. Zauważyłeś, że zawsze proponują na start bezpłatny okres próbny. Fitness to rodzaj usługi, do którego wielu ludzi trzeba dopiero przekonać, a to nie wydarzy się, jeśli nie będą mogli spróbować. Warto więc na początek pozbawić ich barier w postaci wysokiej ceny(nawet ta całkiem przystępna w badaniach na poziomie deklaracji jest określana jako „za wysoka”) czy też zawiązania w formie długookresowej umowy.

Zasada win-win

Zasugeruj najkorzystniejszy wariant. Pokazując różne opcje karnetów w ofercie, dajesz wybór. Tylko od Ciebie zależy w jaki sposób tę ofertę zaprezentujesz, tak aby jak najtrafniej odpowiadała na potrzeby klienta. Poznasz je w procesie sprzedaży na etapie rozpoznania oczekiwań albo konstruując poszczególne kroki w sprzedaży online.
Zawsze możesz skonstruować ofertę w takim sposób, że wskazanie opcji ” all inclusive”, co w przypadku usług fitness oznaczać może karnet open w umowie długookresowej będzie najlepszym wyborem – zarówno dla klienta, jak i dla twojego biznesu.

Odwaga w marketingu wygrywa

Nie bój się działać inaczej, inaczej niż wszyscy inni dookoła. Nigdy nie odkryjesz nowych rozwiązań, jeśli będziesz bał się działać odmiennie. Wyrzuć ze swojego słownika słowa „Nigdy tego nie robimy”albo „Nikt tak nie robi”. Dobrze, jeśli nikt tak nie robi, Ty będziesz pierwszy, chociaż przez chwilę. Pierwszy człowiek na Księżycu zapisał się w historii na zawsze. Zyskujesz czas i uwagę.

2+2 = 5

Wykorzystuj siłę synergii, komunikując się z potencjalnymi klientami wielokanałowo. W ten sposób utrwalasz się w ich świadomości i wpływasz na decyzje zakupowe. W końcu wielu z nich potrzebuje kilku kontaktów z twoją marką, aby zdecydować się na zakup produktów z oferty.

Bez mierzenia nie ma rozwoju

Wszystkie projekty, które realizujesz w swoim marketingu, przekładaj na skuteczność w postaci wzrostu odpowiednich wskaźników. Inne służą do sprawdzania świadomości marki, inne do badania zasięgów, sprawdzaj koszt pozyskania klienta i skuteczność wsparcia sprzedaży. Złotymi wskaźnikami, które zawsze się wybronią, będą te, które wskazują bezpośredni wpływ na wzrost sprzedaży. To najlepszy argument do inwestycji w marketing dla właścicieli i zarządów.

Ludzie kupują od tych, których znają

Tak czy inaczej, nie ma sprzedaży bez znajomości. Jeśli popatrzysz na klasyczny model AIDA(Awareness, Interest, Desire, Action), wszystko zaczyna się od budowania świadomości twojej marki. To góra lejka sprzedażowego – zwrócenie uwagi, ale takie, które wzbudzi zainteresowanie, takie zainteresowanie, które wzbudzi pożądanie posiadania i wzbudzi działanie w postaci zakupu.

Nie ma ognia bez iskry

Działania związane z budowaniem świadomości marki i działania stricte sprzedażowe to dwa komplementarne cele marketingowe. Zrozumienie tego w długoterminowej strategii jest ważne, jeśli nie chcesz co chwilę pozyskiwać nowych klientów, a na czasy kryzysu pozostanie Ci coś więcej niż tylko oferowanie coraz niższej ceny. Jeśli nie jesteś jednorożcem na rynkowej pustyni i tak jak wiele klubów fitness oferujesz te same usługi, w podobnej cenie, w podobnej jakości, mimo, że okraszone tekstami „wykwalifikowana kadra”, „nowoczesny sprzęt” i „profesjonalna obsługa”, jedynym sposobem na wyróżnienie się są wartości i historia twojej marki, jej zaangażowanie społeczne. To za tym podążają fani największych brandów.

Rynkowa gra to sztuka wojny

Nawiązując do napisanej przez Sun Zi „Sztuki wojennej” i jego pięciu zasad wygranej wojny, niezbędne do osiągnięcia przewagi konkurencyjnej są:

  •  jedność zespołu – to zjednoczenie w jednym celu, w celu rynkowego zwycięstwa, czyli zjednoczenie wokół celu biznesowego.
  • zdolności wodza, czyli siła przywódcy, lidera, który wie, jak ten zespół zbudować i wykorzystać mocne strony każdego z jego członków.
  • umiejętne wykorzystanie czasu – tu odniosłabym się do tego, by zachować czujność, nie przegapić kluczowych momentów, ale również, aby nie podejmować pochopnych decyzji. Podobno przesunięcie podjęcia decyzji w czasie nawet o ułamki sekund może wpłynąć na poprawę ich trafności. Nie bez kozery mówimy też, że czas to pieniądz.
  • dobre wykorzystanie przestrzeni – interpretacyjnie można tu się mocno rozwinąć. W przypadku biznesu, jakim jest klub fitness – począwszy od biznesowego zarządzania powierzchnią klubu, po ekspansję geograficzną w przypadku rozwoju sieci.
  • wyszkolone, zwarte moralnie wojsko – inwestycja w szkolenia i rozwój zespołu to zwracająca się inwestycja. Według ostatnich trendów w HR, lepiej zatrudniać ludzi, którzy są gotowi do nauki i przystosowywania się do zmian, niż wszystkowiedzących, zamkniętych na nowe kandydatów.

Podsumowując – określ dla kogo jesteś, aby pozycjonować markę. Trafnie dobieraj narzędzia i kanały komunikacji. Pozwól ludziom spróbować, zakosztować tego, co możesz im dać, pozwól złapać bakcyla. Zaoferuj dopasowany produkt. Gromadź fanów wokół historii twojej marki. Pamiętaj o odwadze i o tym, jak się wygrywa wojnę. Wszystko zawsze mierz, mierz, analizuj i wyciągaj wnioski na przyszłość.

 

Dodaj komentarz

Następny artykuł5 bullshitów o budowaniu wizerunku